Pobierowo - Goleniów - Pobierowo.
Lubię wypady ze znajomymi do Pobierowa. Bliskość z Goleniowa sprzyja tym wypadom. To nie to co jakieś imprezki w Stepnicy. W Pobierowie to podobno nawet zdrowo jest powłóczyć się po tutejszych plażach. Jak mi powiedziano, tam można bezinwazyjnie zaszczepić się solami, jodem i magnezem, tylko wdychając morskie powietrze. Dla mnie rewelka. Przecież te głupie dzieciaki z Goleniowa, też wąchają, ale co innego, a tu można i do tego jest to zalecane. Pobierowo ma jedną główną ulicę Grunwaldzką na której znajduje się większość knajpek i barków. Wstajemy na kwaterze o 11 - tej, idziemy na browca, a potem luzik na słoneczku do popołudnia. Zawsze znajdzie się ktoś komu pierwszemu zagrają kiszki. Na obiad jemy najczęściej jakąś zupkę w proszku, a do gara dowalamy normalne produkty z kostkami bulionu. Cała banda może się tanio najeść. Mamy taką zasadę, że na kwaterze nie pijemy i dzięki temu pozostawiamy tam bardzo dobra opinię. Ale tak, to jest rzadko. Najczęściej nawiedzamy
Pobierowo na jeden dzień, a potem już mamy ustalonego przewoźnika z którym wracamy na chatę.
Zobacz również: